PostHeaderIcon Ojciec Święty Jan Paweł II - Orędownik Golgoty Wschodu

ZDUMIENIE - to pierwsze słowo Tryptyku Rzymskiego Ojca Świętego Jana Pawia II. Jest to wyzwanie dla nas wszystkich Żyjących. Wiele Bożych tajemnic, wiele wydarzeń można ogarnąć tylko tym słowem. Zdumienie -potęgą zła i wszechmocą Bożego Miłosierdzia, Zdumienie - wszystkimi dokonaniami 25-letniego pontyfikatu Jana Pawła II Wielkiego.
Dwa są słowa, które są synonimem czegoś najstraszniejszego w dziejach XX wieku. Jedno to OŚWIĘCIM - Auschwitz, a w nim wszystko to, co straszne - zbrodnia ludobójstwa, gnębienie i mordowanie drugiego człowieka, w tym i nas Polaków skazanych na zagładę, wszystkie hitlerowskie obozy koncentracyjne i cała miłość rozpętana filozofią śmierci. Ten straszny dramat był częścią życia t najgłębszej troski kardynała Karola Wojtyły, w którego Archidiecezji znajdowało się to miejsce kaźni. Jako Papież ogarnął je swoją troską papieską i przekazał całemu światu przez kanonizacje Maksymiliana Marii Kolbego i Edyty Stein. To wielkie świadectwo określił mianem Golgoty Narodów.
Jest drugie słowo - KATYŃ, a w nim cała groza potwornego zła, która była dziełem bolszewii - ateistycznego komunizmu. To wszystko określamy mianem Golgoty Wschodu.

Najmiłosierniejszy Bóg wcześniej dał nam znak - ostrzeżenie i to w sposób specjalny, jedyny. Matka Boża Fatimska objawiła się dzieciom i detalicznie zapowiedziała te straszne wydarzenia, wskazała ratunek, drogę ocalenia, prosiła o modlitwę i ofiary w intencji nawrócenia świata. Obiecała też, że w końcu Jej Niepokalane Serce zatriumfuje - Rosja się nawróci i nastanie pokój świata. 13 maja 1981 roku moce ciemności uderzyły wprost w Ojca Świętego. Matka Boża uratowała Jego życic podczas strasznego zamachu.
Ojciec Święty w sposób przedziwny, bardzo osobisty włączony jest w Golgotę Narodów, w Golgotę Wschodu i Zachodu. W trakcie Jego pontyfikatu wydarzenia związane z tragedią katyńską zaczęły wychodzić na światło dzienne. To, co było przez cale lata tak skrzętnie ukrywane, teraz, przy ogromnym współudziale Papieża zostało wyświetlone i ukazane narodom świata. Ojciec Święty jest szczególnym Orędownikiem Golgoty Wschodu.
Wzruszające słowa modlitwy wypowiedział Ojciec Święty Jan Paweł II 24 grudnia 1993 roku: "Klękamy przy nieznanych mogiłach z tą świadomością, że zapłacili oni szczególną cenę naszej wolności. Dali - rzec można - definitywny kształt tej wolności, klękamy zwłaszcza przy mogiłach katyńskich. Sprawa Katynia jest stale obecna w naszej świadomości i nie może być wymazana z pamięci Europy."
W 1994 roku, w 50 rocznice bitwy pod Monte Cassino Papież przypomniał o obowiązku pamięci: "Kościół wspomina swoich męczenników w martyrologiach, nie można dopuścić do tego, ażeby w Polsce, zwłaszcza w Polsce współczesnej, nie zostało odtworzone martyrologium Narodu polskiego."
Podczas pielgrzymki Rodzin Katyńskich do Rzymu 14 kwietnia 1996 roku, usłyszeliśmy najgłębsze, najbogatsze w treść słowa Jana Pawia II o istocie Golgoty Wschodu: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedza, co czynią.... Dziś, pozdrawiając Rodziny Katyńskie, na czele z księdzem prałatem Zdzisławem Peszkowskim, przywołuję te właśnie słowa Chrystusa: Ojcze, przebacz.... Są one bowiem szczególnie aktualne dla ludzi, których dotknął dramat niewinnej śmierci ich bliskich. Jesteście świadkami śmierci, która nie powinna ulec zapomnieniu. Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce na wiosnę 1940 roku w Katyniu, Charkowie i Miednoje, są rozdziałem w martyrologium polskim, który me może być zapomniany. Ta żywa pamięć powinna być zachowana jako przestroga dla przyszłych pokoleń.
Trzeba jednak mieć świadomość, że również ta śmierć, a raczej to wielkie żniwo śmierci, jest jakoś wpisana w Boże plany i nabiera nowego znaczenia w perspektywie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Nade wszystko staje się ona ofiarą, której owocem jest dobro. W wymiarze narodowym przybrało ono kształt wolności. W wymiarze ludzkim jest przykładem odwagi i wytrwania w wierności ideałom. W wymiarze chrześcijańskim staje się wezwaniem do przebaczenia.
Przybyliście do Rzymu, do grobów Apostołów, aby na nowo - po pięćdziesięciu sześciu latach od tamtego dramatu - odczytać, jakie jest wasze zadanie, zadanie Rodzin Katyńskich. Wydaje się, że jest nim właśnie niesienie przebaczenia. Tak jest w nim przechowanie pamięci tego dramatu narodowego, rodzinnego, osobistego, ale jest w nim również poprzez tę pamięć, przebaczenie.
Pragnę dodać, że ja również codziennie modlę się za tych, którzy zginęli w Katyniu."
Wszystkie spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II były dla mnie jako Kapelana Pomordowanych na Wschodzie ogromnym umocnieniem i znakiem, że Ojciec Święty rozumie, pamięta, przebacza i modli się.
W roku l991, podczas Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze, po Apelu Jasnogórskim, podszedłem do Ojca Świętego i wręczyłem krzyżyk zrobiony z korzeni drzewa, które wrosło w doły śmierci polskich oficerów w Charkowie. Wydobywaliśmy te korzenie podczas ekshumacji. Pierwszy krzyżyk, który z nich zrobiłem ofiarowałem Ojcu Świętemu. Powiedziałem też: "Umiłowany Ojcze Święty mówią, że kiedy Polacy otworzą doły śmierci w Katyniu Związek Radziecki się rozpadnie". Ojciec Święty spojrzał z uwaga i pobłogosławił mi. W drodze do Warszawy dowiedzialem się z radia, że w Rosji jest pucz. Nie trzeba było długo czekać na spełnienie przewidywań.
W tym samym roku w październiku poleciałem do Rzymu, aby Ojcu Świętemu zdać relację z przebiegu ekshumacji. Ofiarowałem ziemię wydobyta z dołów śmierci w Charkowie, w Miednoje i Katyniu.
Każdy rok 25-lelnicgo pontyfikatu Jana Pawia II naznaczony był jakimś znakiem pamięci i troski Ojca Świętego o Golgotę Wschodu.
Z wielkim namaszczeniem patrzył Jan Paweł II na wszystkie obrazy związane z Golgotą Wschodu. Pobłogosławił Obraz Zwycięskiej Matki Bożej Kozielskiej Różańcowej namalowany w obozie przez Michała Siemiradzkiego (obraz ten obecnie czczony jest w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie). Dotknął też z przejęciem i czułością Obrazu Matki Bożej Katyńskiej (płaskorzeźby Stanisława Bałosa).
Wreszcie w roku 1997 dokonał koronacji obrazu Matki Bożej Kozielskiej -płaskorzeźby wykonanej w obozie w Kozielsku przez pchr. Tadeusza Zielińskiego. Obraz ten towarzyszył 2 Korpusowi Wojska Polskiego i był świadkiem bitwy pod Monte Cassino. Obecnie czczony jest w Londynie w Kościele św. Andrzeja Boboli. Koronacja Obrazu nastąpiła w Krakowie, w tym samym dniu co kanonizacja św. Jadwigi Królowej. Po nałożeniu koron Dzieciątku Jezus i Matce Bożej w Obrazie Kozielskim Ojciec Święty powiedział: "Ta płaskorzeźba, wykonana w obozie jeńców, z którego prawie wszyscy zginęli w Katyniu, przypomina tragiczne wydarzenia ostatniej wojny (...) Niech cześć oddawana w tym Kozielskim Wizerunku nie tylko przypomina przeszłość, ale umacnia wiarę współczesnej Polonii i emigracji".
Najgłębsza wieź Ojca Świętego z Golgotą Wschodu wyraziła się w akcie poświecenia kamieni węgielnych pod budowę cmentarzy wojskowych na Wschodzie. Kamienie te pobłogosławione przez Ojca Świętego w wigilię 24 XII 1994 r. uroczyście zostały włożone w ziemię uświęconą szczątkami polskich oficerów zamordowanych i wrzuconych do rowów śmierci w Katyniu, Miednoje i Charkowie.
Po każdej ekshumacji jechałem do Ojca Świętego, aby zdać sprawozdanie z jej przebiegu. Ojciec Święty słuchał z uwaga i błogosławił. Największą pociechą dla Niego była wiadomość, że codziennie była Msza Świata, że w łączności z nim odmawialiśmy Anioł Pański i to wszyscy i pracownicy polscy i żołnierze rosyjscy, a każda wydobyta z ziemi czaszka dotknięta była różańcem, który otrzymałem z rąk Ojca świętego. Było to jakby Jego ojcowskie dotkniecie.
Każdą książkę, jaka ukazywała się na temat Golgoty Wschodu zawoziłem Ojcu Świętemu, a było ich wiele. Z największym przejęciem oglądał wielką księgę męczeństwa kapłanów pt. "Katoliccy duchowni w Golgocie Wschodu" wydaną w 2002 roku.
Najdonioślejszym wydarzeniem w historii Golgoty Wschodu był fakt, że Ojciec Święty Jan Paweł II, podczas pielgrzymki na Ukrainę w 2001, roku staną nad dołami śmierci, na polskim zagonie na terenie ogromnego cmentarzyska w Bykowni - Kijowie, gdzie spoczywa 4181 Polaków.
Nie zabrakło też obecności Ojca Świętego przy symbolu Golgoty Wschodu w Warszawie przy pomniku "Poległym i Pomordowanym na Wschodzie" ukląkł w milczeniu i najgłębszej zadumie. Była to stacja obecności modlitwy, ciszy i łez - 11 czerwca 1999 roku.
Zdumienie.... Czyż nie ogarnia nas ono, gdy uświadomimy sobie i ten rozdział wielkiego pontyfikatu Jana Pawła II Orędownika Golgoty Wschodu.
Razem z Rodzinami Katyńskimi, z Sybirakami, z Dziećmi Tułaczymi, ze wszystkimi, którzy dotknięci zostali Golgotą Wschodu modlimy się, abyś Umiłowany Ojcze Święty, nasz Rodaku, mógł stanąć na ziemi rosyjskiej i swoją obecnością namaścić najboleśniejszą ranę naszego narodu - Katyń. Błagamy o to Matkę Bożą Fatimską, która zapowiedziała swoje zwycięstwo.